GOLIAT :
APERINO :
SIEDEMNASTKA :
CAVALIER :
OSTROWIN MOCNA :
TYMBARK MOCNA :
CENA : 4,80 zł (0,75 l.)
PRODUCENT: Avita
OPROCENTOWANIE: 12-14 %
KACOTWÓRCZOSĆ: Bardzo mała - trzeba wypić naprawdę dużo
Goliatka, żeby mieć kaca !
SMAKI: Malinowy, Porzeczkowy, Wiśniowy, Śliwkowy,
Brzoskwiniowy, Cytrynowy, Czekoladowy,Owocowy (Przeźroczysty)
RECENZJA:
Muszę przyznać, że jest to moja ulubiona nalewka. Mam do Goliata duży
sentyment, dzięki niemu
bowiem, odrodziła się po kilku latach moja wielka miłosć do nalewek !
Kiedy pierwszy raz go
spróbowałem powiedziałem do kumpla, cytuję :"O kurwa ! To jest niezłe
!!" Smak jest rzeczywiście
wyśmienity. Nie pozostawia, w przeciwieństwie do niektórych trunków,
tak zwanego posmaku
skarpetek Kazika. Szczególnie polecam smaki - malinowy i porzeczkowy !
Dużym plusem Goliata jest również to , że nie ma po nim prawie wogóle
kaca, nie wspominajac już
o skłonnosci do haftowania. Szczerze polecam !!
Ciekawostka: Rycerz przedstawiony na etykiecie srebrnego Goliata jest
podobno patronem
wszystkich nalewkowiczów. Ochrania przed policją i strażą miejską.
OCENA : 4/5
CENA : 6 zł (0,75 l.)
PRODUCENT: Tymbark
OPROCENTOWANIE: 15-17 %
KACOTWÓRCZOSĆ: spora, ale nie tragiczna
SMAKI: Malinowy, Porzeczkowy, Wiśniowy, Brzoskwiniowy,
Cytrynowy,
RECENZJA:
Jest to dla odmiany jedna z najgorszych nalewek, jakie kiedykolwiek
piłem. Co ciekawe moja przygoda
z nalewkami zaczęła się własnie od niej. Jej smak jest naprawdę
arcynieciekawy. Można się w gruncie
rzeczy porzygać. Jak raz się kiedyś po niej shaftowałem, to aż mi
pieczarki poszły nosem ;).
Szczególnie nie polecam cytrynowej i brzoskwiniowej. Po prostu masakra
w gębie.
Jedyną jej zaletą jest wysokie oprocentowanie. Mimo to szczerze
odradzam picia tego specyfiku.
Warning : Kupować tylko w ostateczności !
PS
Porzeczkową da się jeszcze jakoś znieść ale też nie jest rewelacyjna.
OCENA : 2/5
CENA : 6 zł (za litr!!)
PRODUCENT: Jantoń
OPROCENTOWANIE: 15 %
KACOTWÓRCZOSĆ: mała
SMAKI: Wiśniowy, Porzeczkowy, Cytrynowy, Wiśnia-czekolada,
Jabłko-mięta
RECENZJA:
Objawienie na rynku nalewek! Tania, rewelacyjny smak, a do tego ma aż
17 % mocy !
Ponadto jest w kartonie i wygląda jak soczek. Bez obaw możemy wędrować
sobie niosąc ją w ręku
i raczej niewiele osób skuma, że to nie soczek. Unikamy w ten sposób
oburzenia miejscowej ludności.
Jest to bez wątpienia najlepsza nalewka, jaką do tej pory smakowałem
(lepsza nawet od Goliata).
Ma ona o wiele bardziej szlachetny smak od całej reszty konkurenji. Nie
powoduje też zbytniego kaca.
Na początku dostępna była tylko w smaku wiśniowym, ale producenci
widząc rosnącą jej popularność
rozszerzyli asortyment o kolejne cztery smaki. Nie polecam jedynie
cytryny (ale od dawna wiadomo,
że wszystkie cytrynowe są niedobre).
Jeden litrowy karton w zupełności wystarczy do osiągnięcia nirvany !.
EDIT: obniżyli oprocentowanie w tej nalewce. Już nie jest 17, tylko max 15 :(
OCENA : 5/5
CENA : 6,50 zł (1l.)
PRODUCENT: Jantoń
OPROCENTOWANIE: 14 %
KACOTWÓRCZOSĆ: Mała
SMAKI: Owocowy, Porzeczkowy, Jabłko-mięta, Wiśnia-czekolada
RECENZJA:
Kolejny produkt z wytwórni Jantoń i kolejny bardzo dobry ! Dostępny w
kartonie oraz w tradycyjnej butelce.
Na etykiecie widnieje replika obrazu "Laughing Cavalier" Halsa, więc
przy okazji picia możemy liznąć trochę sztuki.
Jeśli chodzi o smak, jest lepszy nawet od siedemnastki, aczkolwiek
wynika to poniekąd z mniejszej mocy rażącej.
I właśnie moc ta jest jedyną wadą Cavaliera. Zaawansowani nalewkowicze
potrzebują spożyć około 1,5 kartonu, żeby
<>
uzyskać odpowiedni stan zaspokojenia (dlatego dostaje ocenę 4, a nie
5). Wracając do smaku : na etykiecie znajduje się
medal oraz informacja, że wino to zostało wyróżnione na VII
ogólnopolskim konkursie winiarstwa Szczytno '98. I nie
dziwię się, wchodzi bowiem jak soczek. Rok 98. , czyli tradycja też
dość długa jak na nalewkę.
W zasadzie wszystkie smaki są bardzo dobre, ale szczególnie polecam
wiśniowo-czekoladowy. Wyśmienity !
OCENA : 4/5
CENA : 5,50 zł (1l.)
PRODUCENT: Ostrowin
OPROCENTOWANIE: 13 %
KACOTWÓRCZOSĆ: średnia
SMAKI: Porzeczkowy, Wiśniowy, Malinowy, Cytrynowy, Żołądkowa
RECENZJA:
Nowy produkt na rynku (przynajmniej u nas na zaprzyjaźnionym monopolu
pojawiła się niedawno). Na etykiecie
widnieje napis "mocna", co niestety nie jest prawdą, bo ma tylko 13 %.
Dostępna w czterech smakach, z których
zdecydowanie najlepszy jest porzeczkowy i jak już macie kupować to
polecam ten właśnie smak. Malinowa w sumie
też może być. Wiśniowa jest kiepska i wali po niej z twarzy. Żołądkowa
(dość oryginalny, ziołowy smak) jest znośna.
Na początku wchodzi miło, ale niestety, czym więcej , tym gorzej. Przy
drugiej butelce zbiera się na wymioty ;).
Jest jeszcze chyba smak cytrynowy, ale jeszcze go nie kosztowałem.
Wątpię jednak,żeby było warto.
Podsumowując : nie jest to jakaś rewelacja, ale dość przyzoity produkt.
Cena 5,50 zł za litr, więc niedrogo. Jak
brakuje do siedemnastki, to można kupić.
OCENA : 3/5
CENA : 6,50 zł (1l.)
PRODUCENT: Tymbark
OPROCENTOWANIE: 15-17 %
KACOTWÓRCZOSĆ: nie znana, zbyt ohydna żeby się nią najebać
SMAKI: Porzeczkowy, Wiśniowy, Malinowy, Cytrynowy,
RECENZJA:
Trzeba przyznać, że zamknięcie w tej nalewce zostało pomyślane dość ciekawie, ale jest to,
jak się okazuje, jedyna jej zaleta. To co zastajemy w środku jest już niestety chujowe.
Ta nalewka to jedno z najgorszych świństw, jakie mieliśmy okazję kosztować. Ohyda straszna,
smakuje jakby robili to na mysich odchodach. Czuć też subtelny posmak przechodzonych skarpetek,
czyli inaczej mówiąc lekką nutkę dekadencji.
Jak wiadomo, firma Tymbark robi soki, więc zamiast wyrzucać odpady,wrzucają je właśnie do tego wina.
Dorzucą trochę zmielonych myszy i szczurów, starych skarpet oraz taboretów i mamy nalewkę Tymbark S.A.
Zdecydowanie nie polecam, nie pijcie tego w domu. Gdzie indziej zresztą też nie.
OCENA : 1/5